niedziela, 27 maja 2012
sobota, 26 maja 2012
Henryk Pustkowski o "czarnych koronkach"
Między
ekfrazą a hypotypozą,
(Czarne koronki Bogumiły Jęcek)[1]
LAURA
Na zewnątrz zima pocięta przez okno. To błękit
przechodzi pod chmurami. W pokoju
krzesło i podłoga, która nie chce być gruntem.
Siedzę w sukni z kolorowanki,
a każda część cierpienia jest inna.
Stół przypomina słońce, takie, co nie spala; tutaj
ja podróżuję dookoła. Jestem na zewnątrz i w środku.
Wypłowieć, później przybrać na intensywności
- to nie to samo, co zmienić obrus.
Edward Munch
„Melancholia (Laura)“, 1899
STAGNACJA
W miejscach, do których dopływają fale,
czarny piasek - we włosach żałoba. Opieram
twarz na dłoni, gdzieś patrzę. Kamienie wysysają
myśli i nie wiem, że wyglądają jak sromy. Kobieta w bieli
wyszła ze mnie ? Za nią wloką się dwa cienie.
Każdy dom wydaje się za duży, zieleń
zbyt zimna. Tylko morze fioletowo - żółte
jest w niebie. Kołysana łódka kołysze;
rytmiczność uderza zawzięcie.
Edward Munch
„Melancholia“, 1891
Na wstępie już muszę przeprosić miłą
Autorkę oraz wszystkich, którzy tę notkę zechcą przeczytać do końca, że
sprawiam wrażenie wielkiego krytycznoliterackiego mądrali, że „wydwarzam“,
jakby powiedział zacny Łukasz Górnicki. Oczywiście dwa określenia tytułowe mogą
sprawiać trudności konotacyjne nawet osobom, które rozpoznają terminologię teoretycznoliteracką,
ale nie przeszły przez dokładniejsze studium poetyki i retoryki. Terminologia
(nomenklatura) owa zostanie wyjaśniona, mam też nadzieję, że w dalszych
partiach usprawiedliwi ona swoją obecność w tekście funkcją, jaka im zostanie
przysądzona oraz chwalebnym zamiarem edukacyjnym, bowiem każde dążenie
prowadzące do rozumienia poezji taki walor z natury posiada. Określenie
„ekfraza“ wprowadził wielce kompetentnie i fortunnie prof. Stanisław Burkot we
wstępie do „Czarnych koronek“. Tam też określił swoistość poezji Bogumiły Jęcek
w bogatych kontekstach kulturowych. Naprowadzał też Czytelników na
interpretacyjne tropy i szlaki pozwalające uchwycić ścisłą komunikację między
tekstem poetyckim a obrazami Edwarda Muncha. Wyznam, że po tak znakomitym
rozpoznaniu teoretycznym niewiele miałbym do powiedzenia. A coś tam dodać
jeszcze chciałem. Zdobyłem się na dwa przypisy „na marginesie“, na miniinterpretcję
dwu tekstów (ekfraz) zdialogowanych z odpowiednimi obrazami Muncha. Powiedzmy
wreszcie, co oznaczają te dwa tajemnicze terminy? Są to z grubsza rzecz ujmując
znane i stosowane kiedyś powszechnie figury retoryczne (oraz stylistyczne -
illokucyjne). Ekfraza (gr. ekphrasis, łac. descriptio) znaczyła tyle co
„dokładny“ opis artefaktu bądź ikony. Mówiąc po prostu: były to poetyckie opisy
wytworów niezwykłych, za sprawą boską poczynionych (np. tarcza Achillesa),
budowli sakralnych, wspaniałych przedmiotów, później wytraciły element
wzniosłości na rzecz mistrzowskiego popisu w naśladowczym dostrzeganiu świata.
Hypotypoza zaś nie odnosi się do konkretnego dzieła sztuki - jak to ma miejsce
w ekfrazie, lecz raczej w sposób
pośredni przywołuje pewien obraz lub całą klasę dzieł malarskich o podobnej
tematyce. Ekfraza przyporządkowana jest mimesis (naśladowaniu), hypotypoza zaś -
eikos, czyli możliwościom, które realizują się przez retoryczne
przysądzenie do delectandum (dawania
przyjemności przez element niespodzianki). Rację ma Stanisław Burkot, kiedy
pisze, ze w poezji Bogumiły Jęcek „odwróceniu ulega horacjańska zasada ut
pictura poesis - poezja jest jak obraz, bo tu obraz jest jak poezja.
Ekfraza zamienia się tu w hipotyposis. Tak usprawiedliwiam zawiły tytuł mej
notki.
Usprawiedliwiam także swój pomysł,
odwołując się do „poetyki odbioru”. W przekazie tak pełnym, zamkniętym,
funkcjonalnym, jakim są „Czarne koronki”, musimy się godzić na założoną asymetrię
możliwości Nadawcy oraz Odbiorcy. Ten drugi ma znacznie mniejszą (na ogół)
kompetencję kulturową, mniejszą pojemność pamięciową sensów ekfrastycznych. Musiałby przecież
wywołać całą niemal pinakotekę Muncha, co więcej musiałby iść tropami poetki,
która dzieła Muncha oswajała w jego muzeum. Oczywiście konstruuję tu sytuację
„odbiorczego śledztwa”, mimetycznej dociekliwości, która nie jest przecież
konieczna do tego, żeby wartości wypowiedzi poetyckiej zauważyć i docenić. Ta
ocena jednak wyrasta bardziej z sytuacji „hypotypozy” niż „ekfrazy”, z chęci
nakłonienia odbiorcy do tego, iżby poetyckie teksty widział w semiotycznej
ramie sztuki ikonicznej. Oczywiście można stworzyć interesującą recenzję bez
uciekania się do „śledztwa”, o którym wyżej pisałem. Świadectwem takiego
wnikliwego czytania bez zbędnego wikłania się w problemy ekfrazy jest
interesująca, kompetentna notacja Anety Kielan na stronie poetki umieszczona.
Moje krótkie i - przyznajmy -
jeszcze nieskładne rozważania mają na
celu rekonstrukcję pożądanej sytuacji odbiorczej. Nie piszę „modelowej”, gdyż
nie sytuuję siebie w roli idealnego odbiorcy. Jest tu trochę zalecanego pragmatyzmu i założonej
naiwności objawiającej się w „mimetycznych zachciankach”. Po prostu ułatwiam
potencjalnemu czytelnikowi lekturę, rozszyfrowuję za niego ekfrazę, konfrontuję
tekst poetycki z generującym go obrazem.
Nie jest to niestety pełna analiza, ledwo szkic i to węglem czyniony.
„Laura”
Edward Munch bardzo przeżył w
młodości śmierć siostry, piętnastoletniej Sophie. Bezradność ojca pastora połączona z wiarą w wyroki
Opatrzności spowodowała, że niebawem Munch programowo oddali się od religii.
Dwie siostry, Laura oraz Inger, będą bohaterkami jego obrazów. Piękny portret
Inger w sukni z czarnej koronki dał tytuł tomikowi, o którym piszemy.
Laura cierpiała na schizofrenię.
Bogumiła Jęcek subtelnie sufluje informacje o postaci, o jej kondycji ludzkiej.
Schizoidalny stan, odosobnienie w światach dla siebie tworzonych są ujawnione
we frazie: Jestem na zewnątrz i w środku. Napięcia semantyczne, ekwiwokacje podkreślają niestabilność stanu Laury.
Dla przykładu: W pokoju krzesło i
podłoga, która nie chce być gruntem. Ten „grunt“ wprowadza trzy sugestie
znaczeniowe; kolorystyczne (grunt - podłoga), egzystencjalne (grunt jako gwarancja stabilności, pewności), ikoniczne w
końcu: ekfraza odwołuje się do obrazu, „ugruntowuje“ się w jego sensach. Przypomnijmy
termin techniczny; gruntowanie podobrazia. Wiersz jest spokojną notacją, spojrzenie
jest prawopółkulowe, metonimiczne. Metaforyka klarowna, wprowadzająca
konsekwentnie paralelność: obraz = życie, z mądrą, „kobiecą” pointą: Wypłowieć, później przybrać na intensywności
- to nie to samo, co zmienić obrus. Niczego więcej nie dodaję.
„Stagnacja“
Edward Munch przez całe życie walczył z chorobą alkoholową i ciężkimi
depresjami. Te drugie leczył nawet w klinice doktora Daniela Jacobsena, który
stosował modne wtedy elektrowstrząsy. Depresja, melancholia, Saturnowy stygmat
mogłyby się stać odrębnym tematem, odrębną rozprawą wprowadzającą
antropologiczne aspekty twórczości. Kilka obrazów i grafik opatrzonych tytułem
“Melancholia” należy do najbardziej rozpoznawalnych artefaktów Muncha. Sam malarz w komentarzach do tych obrazów
zwraca uwagę na symboliczne zespolenie nastroju i użytych środków
artystycznych. Pisze: krajobraz stał się wyrazicielem nastroju: powtarzający
się rytm fal rozbijających się o kamienistą plażę, sama plaża i morze
rozumiejące, choć niepojęte jak istnienie, niewyobrażalne jak śmierć, wieczne
jak tęsknota.
Ową rytmiczność smutku,
wytracenia żywotności, stagnacji zaznaczono frazą:
Kołysana łódka kołysze; rytmiczność uderza zawzięcie.
Zawieszam w
tym miejscu dalsze roztrząsania. Mimetyczna bliskość tekstu i obrazu jest w „Stagnacji” tak bliska, że
musiałbym mnożyć redundantne sensy. Znakomity tomik Bogumiły Jęcek zasługuje na
coś więcej niż krytycznoliterackie wymądrzanie się. Komplementując miłą Autorkę,
w tym miejscu już zmilknę.
Dodam tylko
jeden adres bibliograficzny dla tych, których teoretyczne zagadnienia ekfrazy
mogą zainteresować. Niech zerkną do: Interakcje sztuk: literatura,
malarstwo, ekfraza. Studia i szkice pod red. Doroty Heck, Wrocław 2008.
Henryk
Pustkowski
piątek, 25 maja 2012
Zapole
Podróż na
swój wieczór poetycki z Łodzi do Krakowa
przebyłam w towarzystwie dwóch Pań.
Podczas kilkugodzinnej
rozmowy na wiele, wiele tematów (łącznie z poezją), rozmawiałyśmy również o wschodzie
słońca. Muszę nadmienić, że zawsze (gdziekolwiek było to możliwe) oglądałam
zachody słońca. Przez współpasażerki zostałam tak umiejętnie zachęcona do poświęcenia się, że
dokładnie 21 maja (poniedziałek) wstałam po godzinie 04.00 i czekałam na wschód.
Miejsce wybrane przeze mnie okazało
się trafne. Było blisko, i co tu dużo
mówić, pięknie.
czwartek, 24 maja 2012
PIKNIK LITERACKI DLA DZIECI PRZYSTANEK SKANDYNAWIA
27 maja, niedziela, 2012 rok, godz. 11.00-18.00, Muzeum Literatury,
● lekcje szwedzkiego dla maluchów i starszaków prowadzi tłumaczka literatury dziecięcej Anny Stróżyk
● pokazy duńskich filmów animowanych dla dzieci
● wystawa Duńskiego Instytutu Kultury „Tabu w sztuce dla dzieci”
● konkurs z wiedzy o literaturze skandynawskiej z nagrodami ufundowanymi przez Czarną Owieczkę, EneDueRabe, Zakamarki
Zapraszają: Muzeum Literatury, Maciejkowo.pl i Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Literatury
Rynek Starego Miasta 20, Warszawa,
WSTĘP WOLNY
WSTĘP WOLNY
Kolejna edycja Pikniku literackiego dla dzieci będzie
literacko-artystyczną podróżą do Skandynawii. W pięknych, zabytkowych wnętrzach
oraz na dziedzińcu Muzeum Literatury dzieci w różny, niekonwencjonalny sposób
będą bawić się z książką i poznają obyczaje związane ze skandynawskim obszarem
kulturowym.
W ramach pikniku odbędą się spotkania z wielokrotnie nagradzanymi twórcami
współczesnej literatury dziecięcej oraz osobowościami ze świata kultury i
sztuki:
- pisarkami: Anną Onichimowską i
Barbarą Gawryluk,
- ilustratorkami: Iwoną Całą,
Agatą Dudek, Dominiką Raczkowską
- aktorką Edytą Jungowską, która
na pikniku wcieli się w rolę niepokornej, rudowłosej Pippi
Podczas pikniku wyruszymy w podróż po krainie skandynawskich mitów i
legend, gdzie spotkamy tajemnicze trolle, ogry, a wraz z Muminkami uratujemy
zatopiony teatr. Na warsztatach bębniarskich przywołamy mitologicznego konia
Sleipnira, a z Odynem poznamy zagadki runologii i kaligrafii.
Wszystkich zafascynowanych przygodami małych detektywów Lassego i Mai oraz Kalle Blomkvista zapraszamy na warsztaty detektywistyczne, rodzinną grę uliczną oraz warsztaty kreatywnego myślenia „Mali agenci na tropie Skandynawii”. Natomiast podczas warsztatu młodego wynalazcy „Być jak Alfred Nobel” każde dziecko będzie mogło się poczuć jak zwycięzca tej najbardziej prestiżowej nagrody literackiej.
Wszystkich zafascynowanych przygodami małych detektywów Lassego i Mai oraz Kalle Blomkvista zapraszamy na warsztaty detektywistyczne, rodzinną grę uliczną oraz warsztaty kreatywnego myślenia „Mali agenci na tropie Skandynawii”. Natomiast podczas warsztatu młodego wynalazcy „Być jak Alfred Nobel” każde dziecko będzie mogło się poczuć jak zwycięzca tej najbardziej prestiżowej nagrody literackiej.
W czasie pikniku
literackiego dla dzieci „Przystanek Skandynawia” odbędzie się wiele
multidyscyplinarnych warsztatów:
– literackie (prowadzi Barbara Gawryluk)
– architektoniczne i designerskie (prowadzi Iwona Cała)
– kartograficzne (prowadzi Agata Dudek)
– kulinarne (prowadzi Little Chef)
– teatralne (prowadzi Dorota Ogrodzka)
– art-recyklingowe (prowadzi Joanna Kasztelaniec)
Ponadto na pikniku liczne niespodzianki i atrakcje dla dzieci i rodziców:
● lekcje szwedzkiego dla maluchów i starszaków prowadzi tłumaczka literatury dziecięcej Anny Stróżyk
● pokazy duńskich filmów animowanych dla dzieci
● wystawa Duńskiego Instytutu Kultury „Tabu w sztuce dla dzieci”
● konkurs z wiedzy o literaturze skandynawskiej z nagrodami ufundowanymi przez Czarną Owieczkę, EneDueRabe, Zakamarki
● do nabycia książki wydawnictw: Czarna Owieczka, EneDueRabe,
Zakamarki, FISO, Ezop
● skandynawskie smakołyki oraz kawa i herbata na dziedzińcu Muzeum
Piknik literacki dla dzieci to multidyscyplinarny projekt edukacyjny.
Skierowany jest do dzieci w wieku od 3 lat oraz ich rodziców. Jego celem jest
podnoszenie czytelnictwa wśród dzieci oraz zapoznawanie dzieci z dziedzictwem
literackim i kulturowym krajów europejskich.
Tegoroczny Piknik został objęty honorowym patronatem: Ambasady Danii,
Ambasady Norwegii, Ambasady Szwecji oraz Fundacji ABCXXI Cała Polska czyta
dzieciom.
Szczegóły na: www.piknikliteracki.com.pl
Zapraszają: Muzeum Literatury, Maciejkowo.pl i Stowarzyszenie Przyjaciół Muzeum Literatury
(nadesłane)
"Złoty Środek Poezji" Kutno 2012 - wyniki
Werdykt jury VIII Ogólnopolskiego Konkursu Literackiego „Złoty Środek
Poezji” Kutno 2012 na najlepszy poetycki debiut książkowy roku 2011
Mecenas: Prezydent Miasta Kutno
W dniu 23 maja 2012 r. jury w składzie: Karol Maliszewski – przewodniczący, Artur Fryz, Krzysztof Kuczkowski, Wojciech Kudyba, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki po przeczytaniu 84 debiutanckich książek poetyckich nadesłanych na konkurs i spełniających warunki regulaminowe postanowiło nagrodzić następujących autorów i ich tomiki:
1 nagroda – 5000 pln
- Karol Bajorowicz, alteracje albo metabasis, Urząd Miejski w Bielsku-Białej, Bielsko-Biała 2011
2 nagroda – 2000 pln
- Ninette Nerval, Dasein Design, Wydawnictwo Miniatura, Kraków 2011
5 równorzędnych 3 nagród – po 1000 pln
- Tomasz Bąk, Kanada, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2011
- Tadeusz Dziewanowski, Siedemnaście tysięcy małpich ogonów, Towarzystwo Przyjaciół Sopotu, Sopot 2011
- Adrian Gleń, Da. Teksty wierszowane, Towarzystwo Przyjaciół Sopotu, Sopot 2011
- Paulina Korzeniewska, Usta Vivien Leigh, Bramasole, Rzeszów 2011
- Justyna Krawiec, chłód, SPP Oddział w Łodzi, Śródmiejskie Forum Kultury – Dom Literatury, Łódź 2011
Wśród wstępnie nominowanych do nagrody przez poszczególnych jurorów znalazło się 21 książek. Są to, oprócz nagrodzonych, następujące tytuły (podane w kolejności alfabetycznej):
- Joanna Bonarska, zmienność funkcji, Wydawnictwo Myślnik, Gdańsk 2011
- Karolina Chyła, Debiut przed debiutem, Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2011
- Patrycjusz Dziczek, Polowanie na malinowy śnieg, Wydawnictwo MEANDER, Więcbork 2011
- Piotr Figas, poprzez jezioro, Wydawnictwo Miniatura, Kraków 2011
- Bogumiła Jęcek, czarne koronki, Śródmiejski Ośrodek Kultury, Kraków 2011
- Marcin Jurzysta, ciuciubabka, SPP Oddział w Łodzi, Śródmiejskie Forum Kultury – Dom Literatury, Łódź 2011
- Maciej Kotłowski, noc kumania, Wydawnictwo MEANDER, Więcbork 2011
- Jacek Kukorowski, tagi, „Zeszyty Poetyckie”, Gniezno 2011
- Wiesława Kurpiewska, Spotkanie z Utratą, Wydawnictwo Miniatura, Kraków 2011
- Rafał Kwiatkowski, Twarde O, Fundacja na Rzez Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza, Wrocław 2011
- Paweł Łęczuk, Delta wsteczna, Stowarzyszenie Salon Literacki , Warszawa 2011
- Rafał Nowakowski, Z dystansu. Prace poetyckie 2000 – 2010, Staromiejski Dom Kultury, Warszawa 2011
- Krzysztof Urbański-Tomanek, zaimek tutaj, , PPHU Drukpol sp. j. i Tarnogórska Fundacja Kultury i Sztuki, Tarnowskie Góry 2011
- Katarzyna Zając, pęknięcia, Dom Kultury w Tuchowie, Tuchów 2011
Podpisali:
Karol Maliszewski (przewodniczący)
Artur Fryz
Krzysztof Kuczkowski
Wojciech Kudyba
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
W dniu 23 maja 2012 r. jury w składzie: Karol Maliszewski – przewodniczący, Artur Fryz, Krzysztof Kuczkowski, Wojciech Kudyba, Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki po przeczytaniu 84 debiutanckich książek poetyckich nadesłanych na konkurs i spełniających warunki regulaminowe postanowiło nagrodzić następujących autorów i ich tomiki:
1 nagroda – 5000 pln
- Karol Bajorowicz, alteracje albo metabasis, Urząd Miejski w Bielsku-Białej, Bielsko-Biała 2011
2 nagroda – 2000 pln
- Ninette Nerval, Dasein Design, Wydawnictwo Miniatura, Kraków 2011
5 równorzędnych 3 nagród – po 1000 pln
- Tomasz Bąk, Kanada, Wojewódzka Biblioteka Publiczna i Centrum Animacji Kultury w Poznaniu, Poznań 2011
- Tadeusz Dziewanowski, Siedemnaście tysięcy małpich ogonów, Towarzystwo Przyjaciół Sopotu, Sopot 2011
- Adrian Gleń, Da. Teksty wierszowane, Towarzystwo Przyjaciół Sopotu, Sopot 2011
- Paulina Korzeniewska, Usta Vivien Leigh, Bramasole, Rzeszów 2011
- Justyna Krawiec, chłód, SPP Oddział w Łodzi, Śródmiejskie Forum Kultury – Dom Literatury, Łódź 2011
Wśród wstępnie nominowanych do nagrody przez poszczególnych jurorów znalazło się 21 książek. Są to, oprócz nagrodzonych, następujące tytuły (podane w kolejności alfabetycznej):
- Joanna Bonarska, zmienność funkcji, Wydawnictwo Myślnik, Gdańsk 2011
- Karolina Chyła, Debiut przed debiutem, Wydawnictwo Nisza, Warszawa 2011
- Patrycjusz Dziczek, Polowanie na malinowy śnieg, Wydawnictwo MEANDER, Więcbork 2011
- Piotr Figas, poprzez jezioro, Wydawnictwo Miniatura, Kraków 2011
- Bogumiła Jęcek, czarne koronki, Śródmiejski Ośrodek Kultury, Kraków 2011
- Marcin Jurzysta, ciuciubabka, SPP Oddział w Łodzi, Śródmiejskie Forum Kultury – Dom Literatury, Łódź 2011
- Maciej Kotłowski, noc kumania, Wydawnictwo MEANDER, Więcbork 2011
- Jacek Kukorowski, tagi, „Zeszyty Poetyckie”, Gniezno 2011
- Wiesława Kurpiewska, Spotkanie z Utratą, Wydawnictwo Miniatura, Kraków 2011
- Rafał Kwiatkowski, Twarde O, Fundacja na Rzez Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza, Wrocław 2011
- Paweł Łęczuk, Delta wsteczna, Stowarzyszenie Salon Literacki , Warszawa 2011
- Rafał Nowakowski, Z dystansu. Prace poetyckie 2000 – 2010, Staromiejski Dom Kultury, Warszawa 2011
- Krzysztof Urbański-Tomanek, zaimek tutaj, , PPHU Drukpol sp. j. i Tarnogórska Fundacja Kultury i Sztuki, Tarnowskie Góry 2011
- Katarzyna Zając, pęknięcia, Dom Kultury w Tuchowie, Tuchów 2011
Podpisali:
Karol Maliszewski (przewodniczący)
Artur Fryz
Krzysztof Kuczkowski
Wojciech Kudyba
Eugeniusz Tkaczyszyn-Dycki
Źródło: tutaj
niedziela, 13 maja 2012
Czas na wiersz
Z tomu "Spoza" Łukasza Jarosza
(Na zlecenie Starostwa Powiatowego w Olkuszu i Galerii Literackiej
przy GSW BWA w Olkuszu wydała Drukarnia Grafpress, 2011)
Dlaczego ten wiersz wybrałam? Jest przejrzysty. Brzmi jak
starannie napisana relacja z kolejnego dnia, relacja zapisana w pamiętniku. I
pomimo to, że nie ma tu niczego, co można zgubić po drodze w trakcie lektury,
niby nie ma potrzeby powtórnego czytania, to jednak wraca się w ten niespokojny, uporządkowany klimat.
This mortal coil
Dziś po południu próbowałem zasnąć. Lecz odkurzacz,
magnetofon, bawiące się za oknem dzieci, nie pozwalały na to.
Przypominam sobie chwile, gdy spałem w środku lasu,
wodę gotowałem na lotnisku, a śniadania robiłem
na głazach narzutowych. Spokojne chwile bez grzebienia,
proszku do prania, sztucznego światła i gazet.
Spokojne chwile bez listów.
Dworzec w Warszawie przeraził mnie. Zasypany reklamami
i papierem. Oblepiony kolorami. Pociąg "Wigry" o
północy.
Z każdą chwilą oddalałem się od niej.
Wygnieciony kwadrat po namiocie nad jeziorem Kopane
powracał do swojego pierwotnego wyglądu.
Stapiał się z otoczeniem.
Moje płuca oczyszczały się z jej zapachu. Budowano domy,
produkowano zabawki i tytoń.
Montowano lampy i świecące szyldy.
Zrywał się wiatr. Śmierć rozpoczynała działanie
od cichego, niegroźnego kaszlu.
sobota, 12 maja 2012
Subskrybuj:
Posty (Atom)




